Geny to nie wszystko

Każdy artykuł poświęcony ciąży zaczyna się zazwyczaj zdaniem 'ciąża to wyjątkowy czas dla każdej kobiety'

Ok, nie będę polemizować z tym, że tak nie jest, ale to nie znaczy, że ten wyjątkowy czas oznacza wyłącznie pozytywne jej aspekty. Bo niestety trzeba też pamiętać o tym, że są też gorsze chwile i często to one przysłaniają te dobre. Jeśli czytacie ten artykuł i należycie do najbliższego grona osób przyszłej mamy, oto kilka porad co robić, a czego nie robić i jak wspierać kobietę w ciąży.

Ciężarna potrzebuje pomocy i wsparcia psychicznego. Przyszli tatusiowie, wy nigdy nie byliście w ciąży i raczej nie będziecie, więc jeśli wasza partnerka płacze bojąc się porodu, nie mówcie, że będzie dobrze i że na pewno nie będzie tak boleć. Przepraszam bardzo, ale wy nic o tym nie wiecie. Dlatego po prostu przytulcie je, dajcie buzi i odeślijcie je do ich mam. Mamy, czyli przyszłe babcie, rodziły i one wiedzą co i jak. Nie zawsze opowieści będą różowe, ale pomogą się oswoić z tym, co je czeka. Tatusiowie natomiast będą mile widziani w szkole rodzenia, podczas kompletowania wyprawki dla dzidziusia, podczas urządzania pokoju czy podczas zwykłych zakupów. Czasem będziecie potrzebni, a czasem nie. Jeśli ciężarna mówi, że może przynieść ze sklepu bochenek chleba, to tak jest. I dotyczy to nie tylko przyszłych tatusiów, ale też i dziadków czy rodzeństwa ciężarnej lub przyjaciół. Jeśli ciężarna zadzwoni do Was po pomoc, pomóżcie. Ale nie narzucajcie się jej. Wasze natręctwo może na nią działać gorzej.

W każdej rodzinie znajdzie się też ktoś, kto uważa, że w ciąży kobieta powinna myśleć wyłącznie o dobru dziecka. Uwierzcie mi, my cały czas myślimy o dziecku. Nie da się zrobić ani jednej czynności, która nie powodowałaby u nas natłoku myśli. Czy jak chodzę to nie za bardzo bujam dzieckiem? A może zrobiłam coś źle zmywając naczynia bez rękawiczek? Mamy wystarczająco dużo stresów związanych z nową rolą w naszym życiu. Babcie czy ciocie w zaawansowanym wieku cały czas powtarzają, że powinnyśmy jak najwięcej wypoczywać i najlepiej to leżeć w łóżku. Lekarz prowadzący ciąże jest pierwszą osobą, która zadecyduje o tym, co powinnyśmy robić dla prawidłowego przebiegu ciąży. Jeśli jest wszystko ok, to funkcjonujemy normalnie. Nie mówcie nam, że nie możemy iść do kina, bo tam jest głośno, skoro możemy. Tak samo jak możemy ćwiczyć i być aktywne fizycznie przez niemal całą ciąże.

Przyszłe mamy doskonale wiedzą, że robicie to wszystko z dobrego serca. Wiemy, rozumiemy. Dla mnie jest kilka rzeczy, których wyjątkowo nie lubię.

  1. Nie głaszczcie mnie po brzuchu - nie jestem posążkiem Buddy, a pogłaskanie mojego brzucha wcale Ci szczęścia nie przyniesie. Co najwyżej mogę cię ugryźć w rękę. Całe szczęście mój mąż i moja rodzina nauczyli się tego i uprzedzają innych, żeby nigdy nie próbowali tego robić. Są 2 wyjątki, którym pozwalam na dotykanie brzucha: mój mąż i lekarz.
  2. Nie pytajcie co 5 minut jak się czuję - wiem, wiem, to z dobroci i waszej troski. Najgorsze są w tym babcie. Kiedyś zadzwoniła babcia i zapytała mnie o samopoczucie jako kolejna osoba tego dnia, a nie było nawet południa. Z lekką złością odpowiedziałam 'czuję się normalnie'. Na co babcia pewna siebie odpowiedziała 'Nie możesz czuć się normalnie, przecież jesteś w ciąży'. Zamurowało mnie i nie wiedziałam co odpowiedzieć. A ja się większość czasu dobrze czuję. Jeśli ciężarna czuje się źle, powie o tym. Zadzwoni i poprosi o pomoc czy to w zakupach czy jeśli chodzi o zawiezienie jej do przychodni. A jeśli źle się czuje, to nie pytajcie, czy już się czuje lepiej. O tym powiadomi Was jako pierwsza.
  3. Nie pytajcie mnie o to, czemu nadal pracuję - jako instruktor fitness pracuję fizycznie. Wiem o tym i pamiętam doskonale. Ale wiem też, które ćwiczenia mogę wykonać, a których nie. Aktywność fizyczna jest zalecana dla ciężarnych, bo wpływa dobrze m.in. na proces oddychania. Kiedy natomiast pracuje przed komputerem to słyszę 'ale wiesz, że nie powinnaś siedzieć przed monitorem dłużej niż 4 godziny?'. Tak, wiem o tym, ale niestety, czasem mamy więcej pracy i musimy posiedzieć dłużej. Zwłaszcza jeśli prowadzimy własne firmy.

Podsumujmy krótko, bo moglibyśmy mówić o tym temacie w nieskończoność: dla ciężarnej wsparcie bliskich jest tak samo ważne, jak jest samodzielność. Jeśli nie może czegoś zrobić, może to być dla niej frustrujące. Będzie się wtedy złościć, ale zadaniem bliskich nie jest przypominanie jej o tym nieustannie, lecz pomoc. Zróbcie zakupy, ugotujcie obiad, zróbcie pranie, prasowanie, zawieźcie ją do lekarza. Jeśli może coś robić sama, pozwólcie jej na to. Ale najważniejsze - bądźcie gotowi wspierać ją psychicznie. Wysłuchajcie, przytulcie albo ucieknijcie na drugi koniec domu, jeśli zajdzie taka potrzeba. Czasem będziecie musieli zmienić swoje codzienne nawyki i dopasować je do nowej sytuacji. Ale uwierzcie, że warto. Bo po przyjściu na świat dziecka na pewno usłyszycie z naszych ust 'dziękuję Wam za pomoc i wsparcie i za to, że Was mam'.

AUTORKA WPISU

Dorota Szeliga-Kobus

Cześć, mam na imię Dorota, a przeze mnie ludzie narzekają na bóle brzucha, bicepsów, pleców oraz mięśni czworogłowych uda. No i na zakwasy. Tak, zgadliście. Jestem trenerem fitness.

https://pl-pl.facebook.com/doris.szel

ostatnie posty